s-k-a-t-e-g-i-r-l blog




Księga gości

O mnie


Archiwum
2006
luty
2005
listopad
październik
wrzesień
sierpień
maj
kwiecień
2004
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj


Linki
Blogi moich znajomych
MaRtYnKa:*******
KiTi:*** mOJE kOFFANIE:**
YnKa KocHaNa WiErNa PrZyJaCiÓłKa!!
DiOrQa:*** sisq!! i my lofff:***
virusek-madzik ;) zajefajny blog :)
Blog dody z Baru:)
mama-mi-marudzi zajefajny naprawde!!!
Matka mnie opierniczyla
Obsydian
Zazdrosnica
==>_NiCoL_19_<==
dziewczyna-zmarlego
Ola z aa:)
Martunia:):)
Magda
Mariola 2
Mariola
Zadymiara blog:)
Blog mojej kuzynki Natalki:P wejdzcie;-) spox
blog narya;-)
włazić;-)
Blog Olki:):* warto wejść;-)
a to blog Martusi;-) warto wejść





†††
Design by Chilli
Picture by MelyannaM
All rights reserved




2006-02-18 20:02:11 >> %%%

Jeśli któregoś dnia poczujesz,że chce Ci sie płakać-zadzwoń do mnie.
Nie obiecuję ,że Cię rozbawię, ale mogę płakać razem z Tobą...
Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec-nie bój się do mnie zadzwonić.
Nie obiecuję , że Cię zatrzymam, ale mogę pobiec razem z Tobą...
Jeśli któregoś dnia nie będziesz chciał nikogo słuchać-zadzwoń do mnie.
Obiecuję być wtedy z Tobą i obiecuję być cicho...
A jeśli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze-przybiegnij do mnie bardzo szybko.
Mogę Cię wtedy potrzebować...

skomentuj (3)




2006-02-05 17:01:57 >> ##

Nie musisz kochać mnie
jesteś wolny
od kiedy znam odpowiedź - cieszę się
jest mi trochę lżej
trochę lepiej śpię już samotnie
od teraz mam przynajmniej jeden cel
zapomnieć cię

I przepędzam czarne myśli z mego nieba
swe anioły budzę śpiące słodko gdzieś we mgle

Cudów w naszym życiu nie ma
to co piękne - złudne jest
chociaż pełno w nas zwątpienia
jak ja - ciesz się tym dniem
cudem niech zostanie moment
gdy kochałeś kiedyś mnie
przebudź się dziś z odrętwienia
jak ja ciesz się tym dniem

I powiedz czego chcesz
co cię boli
zapijasz każdy problem, każdy lęk
twój kierunek dno
gdzie dopłynąć chcesz
statek tonie
bezduszny obraz dnia - bezsilność łez
zdumiewa cię

I popadasz w obłęd lęku przed ciemnością
nieporadność słów i dłoni męczy cię jak zły sen

Cudów w naszym życiu nie ma
to co piękne - złudne jest
chociaż pełno w nas zwątpienia
jak ja - ciesz się tym dniem
cudem niech zostanie moment
gdy kochałeś kiedyś mnie
przebudź się dziś z odrętwienia
jak ja ciesz się tym dniem

I powiedz czego chcesz
co znowu robię źle
a jeśli zmusisz mnie
zetrę ci z twarzy ten twój śmiech
skomentuj (1)




2006-02-04 19:28:08 >> *

I boje się...boje się, że to się jednak spełni, że będę musiała wszystko zmieni i pogodzic się z tym, że tak jak było już nigdy nie będzie...
Jak zmienic siebie, by wydoroślec...
By wychowac Cię kruszynko....
Jak się zmienic...
O ile we mnie jesteś...
O ile jesteś cząstką mnie...
Bezwzględu na wszystko...
Będę Cię Kochac...
Nawet wtedy...
Kiedy okażesz się moim złudzeniem...
skomentuj (4)




2005-11-29 16:43:05 >> Monika Kukuła

za trudne
zapuszcza już we mnie korzenie
twoja nieobecność
a jednak inaczej nie umiem
i dlatego nie zamykam
przed tobą drzwi

a to nie powinno być trudne
skoro tyle istnień tak pragnie
ja jednak inaczej nie umiem
i dlatego nie zamykam
przed tobą drzwi

nie ma we mnie ziarenka
zwykłego świata
i zwykłej prostej miłości
dlatego ich nie zamykam

zabaweczka


skomentuj (1)




2005-11-07 16:30:28 >> Edward Stachura: "Z nim będziesz szczęśliwsza"

Zrozum to, co powiem,
Spróbuj to zrozumieć dobrze
Jak życzenia najlepsze, te urodzinowe
Albo noworoczne, jeszcze lepsze może
O północy gdy składane
Drążącym głosem, niekłamane

Z nim będziesz szczęśliwsza,
Dużo szczęśliwsza będziesz z nim.
Ja, cóż-
Włóczęga, niespokojny duch,
Ze mną można tylko
Pójść na wrzosowisko
I zapomnieć wszystko
Jaka epoka, jaki wiek,
Jaki rok, jaki miesiąc, jaki dzień
I jaka godzina
Kończy się,
A jaka zaczyna.

Nie myśl, że nie kocham
Lub, że tylko trochę kocham.
Jak cię kocham, nie powiem, no bo nie wypowiem-
Tak ogromnie bardzo, jeszcze więcej może
I dlatego właśnie żegnaj,
Zrozum dobrze, żegnaj, żegnaj

Z nim będziesz szczęśliwsza,
Dużo szczęśliwsza będziesz z nim.
Ja, cóż-
Włóczęga, niespokony duch
Ze mną można tylko
Pójść na wrzosowisko
J zapomnieć wszystko
Jaka epoka, jaki wiek
Jaki rok, jaki miesiąc, jaki dzień
I jaka godzina
Kończy się,
A jaka zaczyna

Ze mną można tylko
W dali znikać cicho
skomentuj (2)




2005-11-03 17:55:54 >> No to dziś nawet było fajnie...

Poza tym, że wczoraj jeszcze z nim rozmawiałam. Ale nie dałam się obrażać, więc myślę, że jest dobrze. To co było już dobiegło końca. Koniec toksycznych związków i toksycznych facetów. Po co mi taka osoba? prawda?
Teraz dopiero wypomina mi, że jestem taka młoda...ahh jakie to przykre trzeba było o tym pomyśleć JAKIEŚ PÓŁTORA ROKU TEMU... możliwe, że był uwezwłasnowolniony. Nie wnikam...

Co chciał, to dostał...a teraz zgrywa wielce cholernie wrażliwego. Trzeba było tą wrażliwość ukazywać dużo, dużo wcześniej!

Na ten temat raczej już się nie będę rozpisywać. Starszy tego:)

Co do dzisiejszego dnia to miałam ekstra śmiechawe w szkole. Szczególnie na ostatnich lekcjach był kręcony kabaret.
Pani od WOK-u: Co robiła szlachta Polska?
Odpowiedź Weroniki: Dzieci...

Reakcja klasy: brecht...

Wiele róznych innych sytuacji było dzisiaj zabawnych np. lekcja matematyki z czołgiem... tatatatata. Nasza klasa jest całkiem zakręcona. Zdradzamy się, odchodzimy od siebie, później do siebie wracamy i takie różne. Przez cały dzień chodziła nam dzisiaj po głowie pioseneczka z reklamy galaretki tzw. "zatrzęś mną..." Nawet przed lekcją fizyki, na której pisaliśmy duuży spr ze wszystkich możliwych ruchów i takich tam innych bzdur. Połowa klasy miała ściągi. Moje ściągi hehe skserowane i ładnie sklejone. Oczywiście biedna Paulinka sąsiadka psorki od fizyki została jak zawsze na czymś przyłapana...ściąga:) Wcześniej było zawsze: Paulinko czemu bierzesz nieprzygotowanie? albo Paulinko czy ty palisz? Paulinko...:P:P:P Więc naprawdę serdecznie jej współczuje.
Facet od wosu dzisiaj mnie wkurzył na maksa bo jako gospodarz klasy miałam nosić durne plakaty z subkulturami. Marta mi ciepła jednym i poszła w długą bo ja chciałam się przewietrzyć, a ona chciała je zanieść do klasy. Ale i tak zrobiłyśmy po swojemu. Każda będzie je kończyć w domu, Czy to nie prostszy sposób?:>
Terazz sobie siedzę przy kompie jeszcze jakieś dobre 10 minut mi zostało i idę sprzątać bo jutro Martusia przyjdzie i będziemy robiły sobie sesyje:P:P czyż to nie cudowne? hehe:P po drugie miałam burdel w pokoju jakieś 2 tygodnie. Nie miałam nawet gdzie się wypłakać bo byłam przetransportowana do rodziców do pokoju. Spałam na środku tego pokoju, codziennie słuchałam nażekań mojego ojca...Porażka. Ale bedzie git:):) jutro mam 4 lekcje i naszczęście nie mam dwóch informatykj, które tak bardzo kocham... (szczególnie z tym nauczycielem). A jeszcze na wf poczytałyśmy sobie coś z Agą i Paulinką o kimś i w brecht totalny...
No tak wkońcu ginekolog wymaca lepiej niż potencjalny dwunożny chłopak:P:P:P

Koniec;p
skomentuj (3)




2005-11-02 17:09:00 >> hmm


Jest mi głupio.
Conajmniej głupio.
Zachowuje się ostatnio jak skończona idiotka.
Nie kontroluję ani tego co robię, ani tego co mówię.
Popadam w skrajne depresje.
Wywołuję awantury i kłótnie.
Czuję się jakby były we mnie dwie osoby.
Ta dobra stoi, patrzy na wszystko z boku, nie ma siły interweniować.
Otwiera szeroko oczy ze zdumienia. Nie może uwierzyć w to, co ta zła robi.
A zła folguje sobie ponad miarę. Przesadza. Rani. Wścieka się.
Jest agresywna. Złośliwa. Podła.
Rozszalał się we mnie żywioł.
I co tu robić?
Nie wytrzymuję sama ze sobą, a co dopiero mają zrobić inni?
Proszę dla własnego dobra omijać mnie z daleka!

Zobacz. Takie jesteśmy silne. Takie piękne. Wspaniałe. Takie cholernie niezależne. Samowystarczalne. Zobacz.
Podobają nam się lata i wiosny. Oglądamy się bezwstydnie na ulicach za mężczyznami.
Oglądamy się za ich oglądaniem się na nas. Pozwalamy by na nas trąbili. By stawiali drinki przy barze i poufale kładli ręce na naszych odsłoniętych ramionach. Może udach.
Czasami.
Tańczymy. Jakiś czas temu byłam sama w barze, jakich tu bardzo mało.
Sama. W zbyt prowokującej sukience. Nie siedziałam. Tańczyłam całą noc.
Nie, nie z jednym. Lepiej tańczyć niż… czerwone usta.
Niebieskie drinki. Z owocami. Martini. Najlepsze whisky on the rocks obowiązkowo.
Niezależne. Wolne. To my dyktujemy warunki. To my dajemy się zaprosić na kawę.
Częściej się nie dajemy. Wolimy własne towarzystwo. Bikley na nowym świecie i łazienki.
I popatrz. Przychodzi taki dzień, z którym i on przychodzi.
Wchodzi w nasze życie, jakby w nim od zawsze było dla niego miejsce. Jakby dla niego stworzone.
Jakby dla niego wyczekane. Przychodzi swobodnie. Przez chwilę niepewny. Przez chwilę.
Chwila zawahania, a potem tak jakby miłość. Niekoniecznie, ale jakby trochę.
Trochę dotykasz mojej dłoni. Trochę piszesz smsów.
Na co dzień dajesz mi znać, że jesteś. Że niedaleko, choć nie tu.
Na co dzień dajesz mi czułe słowa, przyzwyczajam się do nich tak bardzo, że zaczynam na nie czekać. Że przyzwyczajam się, że od nich się mój dzień zaczyna i od nich mój dzień się kończy.
Nie istnieję, jeśli nie ma twoich słów. Smsów. Wizyt tu. Czekam twojej obecności.
Twojego dotyku, twojego oddechu, twojego telefonu czasami.
I są dni kiedy jestem tylko dla ciebie. I tylko dla ciebie mam takie włosy, dłonie, uda.
I tylko dla ciebie mam taki w nich blask. I tak promienieję, nawet jeśli tego nie widzisz.
I potem nic. Ubezwłasnowolnienie. Coraz mniej własnych myśli. Coraz mniej mnie samej- coraz więcej.
Mnie z tobą. My. Coraz częściej w myślach my. Nie ja. Nie ty. My. Razem.
I odejścia, powroty, odejścia.
Kobieta, od której odchodzi mężczyzna nigdy już nie będzie taka silna jak wcześniej.
Zbyt wiele wrażliwości.
Zbyt wiele strun poruszonych jednocześnie lekką ręką, lekkim dotykiem…
Twoim…


skomentuj (2)